Bez względu na to czy tworzymy jego derywat poprzez estryfikację czy nie molekuła testosteronu zawsze pozostaje molekułą testosteronu! Bez względu na to czy na flakonie jest narysowany piesek, świnka czy krówka! Wielu ludzi ciągle powtarza że „prop” to coś lepszego niż enan, albo omnadren bo „omo ciągnie wodę – zalewa” (powoduje retencję) Dla Waszej wiadomości nie istnieje żadna różnica potencjałów preparatów poza ich okresem półtrwania, czy stałą eliminacji (Kel).
Okres półtrwania to czas, w którym dowolnie wybrane stężenie danego związku we krwi zmniejszy się do połowy pierwotnej wartości. T 0,5 testosteronu (jak i wielu innych związków) może u różnych osób znacznie się różnić (właściwości osobnicze) Przykładowo nieprawidłowa praca nerek może powodować znaczne zwiększenie kumulacji danego środka, czy też spożywanie małej ilości płynów – niska potliwość przyczyniać się mogą do wolniejszego usuwania metabolitów. W konsekwencji duża liczba metabolitów testosteronu w kompartymencie to ciągle duże stężenie testosteronu we krwi. Im szybciej z organizmu znikną produkty przemian metabolicznych testosteronu, tym szybciej ich miejsce zajmą nowe – w efekcie metabolizm hormonu przebiega szybciej, na bieżąco tworzone są nowe kompleksy molekuł z receptorami… Szybszy metabolizm hormonu = mniej skutków ubocznych. Warto zatem zadbać o kondycję własnych receptorów androgenicznych tak aby nie były „zatkane” nadmiarem testosteronu, wskazane ćwiczenia aerobowe – biegi , stepper, bieżnia, środki wzmagające termogenezę – clenbuterol.
Kompartment to zespół tkanek lub narządów w którym stężenie leku zachowuje się w sposób homogenny co znaczy, że w każdym jego odcinku czasowym stężenie danego związku (testosteronu w naszym przypadku) w każdej części kompartymentu jest takie same. Wracając do meritum to, że dany preparat testosteronu powoduje większą retencje niż inny wynika jedynie ze zdolności kumulacyjnych estru. Dla przykładu propionat ma krótki okres półtrwania bo 3 dni to też jego stężenie we krwi szybko rośnie i równie szybko maleje. Omnadrenowy kaprynian natomiast to T 0,5 rzędu 9-ciu dni! Nie trudno się zatem domyślić, że to ester o wiele bardziej stabilny – jego stężenie rośnie wolno i równie wolno opada. Tym sposobem dotarliśmy do całej istoty niezrozumienia ludzkiego. Kaprynian znacznie bardziej kumuluje to też ilość testosteronu we krwi drastycznie wrasta i w efekcie mamy nie tyle ile stosujemy,ale 2-3-4x tyle bowiem każda kolejna iniekcja niejako się na siebie nakłada. Nie tak jak w przypadku propionatu gdzie kumulacja środka we krwi praktycznie nie następuje.
ybyśmy po kilku tygodniach stosowania porównali do siebie te dwa estry to z wielką łatwością stwierdzilibyśmy że w przypadku propionatu całkowita ilość testosteronu we krwi praktycznie się nie zmieniła od pierwszego jego tygodnia stosowania. Kaprynian natomiast po kilku tygodniach stosowania x-krotnie przewyższa swoje pierwotne stężenie z pierwszego tygodnia.

Teraz dodatkowo musimy uświadomić sobie, że 1ml środka 1ml środka nie równy.
Propionat w jedno mililitrowym roztworze jest jeden, w przypadku omnadrenu estrów jest kilka – wyobraźmy sobie więc jak po branych wcześniej pod uwagę 50ci dniach wyglądałoby stężenie testosteronu we krwi. Porównując 250mg mieszanki 4-estrowej do 250mg jednoestrowej:

Wszystkie te przeliczenia to jedynie bardzo zbliżone wartości, bowiem nie biorę tu pod uwagę wielu zmiennych. W dalszej charakterystyce i porównywaniu środków warto zdać sobie sprawę, że często jeden ester jest w stanie przenieść więcej substancji aktywnej niż inne. Zasada jest prosta – im waga estru mniejsza, tym zabiera on więcej substancji aktywnej w naszym przypadku testosteronu. Na kolejnej stronie sygnalizuję wagę wybranych estrów, obok ich czas półtrwania co jak już wiemy implikuje ich zachowanie w warunkach fizjologicznych (organizmie)
| Testosterone Acetate: 83mg Testosterone Propionate: 80mg Testosterone Isocaproate: 72mg Testosterone Enanthate: 70mg Testosterone Cypionate: 69mg Testosterone Phenylpropionate: 66mg Testosterone Decanoate: 62mg Testosterone Undecanoate: 61mg |
Acetate 3 dni Propionate 3 dni Isocaproate 9 dni Enanthate 10.5 dnia Cypionate 12 dni Phenylpropionate 4.5 dnia Decanoate 15 dni Undecanoate 16.5 dnia |
:
Ktoś powie „zaraz przecież kolega mojego kolegi babci Pawełka z idiosynkrazją bije propionat e2d bo tak się bije i już”
Co racja to racja – w slangu dopingowym „bije” znaczy dosłownie wstrzykuje (robienie iniekcji – administracja domięśniowa) Zasada jest taka że im krótszy okres półtrwania w organizmie tym częściej dokonywać musimy administracji – w naszym przypadku iniekcji, choć np. w przypadku undekanianu testosteronu (undestor) droga to per os – enteralnie przez przewód pokarmowy. Jeśli wstrzykiwalibyśmy propionat codziennie stężenie byłoby wysoce stabilne i sinusoida wyglądała by mniej więcej tak „------------„ w przypadku e2d, e3d wahania są coraz większe co myślę dla każdego jest logiczne. Teraz jeszcze kwestia ostateczna tj. wielkie otwarcie oczu niedowiarkom traktującym krótkie estry testosteronu jak coś lepszego od długich. Lansowanie i porównywanie propionatu do omnadrenu 250 jest bez sensu bowiem omnadren 250 zawiera w swoim składzie propionan i fenylpropionan. Czy to zdziwienie? Na ogół przecież krótkie estry są dużo droższe, czyżby to efekt niewiadomo jakiego procesu technologicznego? Nic podobnego po prostu mieszanki testosteronu są tańsze bo tak ustaliły z góry koncerny farmaceutyczne. Niejako właśnie to implikuje ceny dealerów sterydowych – dla przykładu 10ml propionatu to koszt średnio 120zł, 10ml omnadrenu 250 to tylko 70zł. Odliczając wagę estru i porównując zawartość czystej substancji aktywnej czyli testosteronu otrzymujemy wynik 800mg (w 10ml propa) do 1788mg (10ml omy) ; ml do ml to 80mg czystego testosteronu w 100mg propionatu testosteronu do 178,8mg czystego testosteronu w 250mg omnadrenu 250. Sprawa z mixem androgenowym wygląda o tyle skomplikowanie że do odliczenia mamy wagę 4-rech estrów, każdy z nich niesie ze sobą inną ilość substancji aktywnej. Tak więc kolejno w omnadrenie jest 30mg propionatu , 60mg fenylpropionatu , 60mg izokaprynianu i 100mg kaprynianu. Po odliczeniu wagi poszczególnych estrów otrzymujemy 24 mg + 49,6mg + 43,2mg + 62mg czystego testosteronu co daje nam wynik 178,8 (z 250mg masy całkowitej) Konkluzja jest taka, że zawsze bardziej opłacalny jest kompleks kilku estrów testosteronu o zróżnicowanych czasie uwalniania. Wykresy ukazują to jak bardzo oszczędnie pozwala nam on korzystać z dopingowego szaleństwa. To na zasadzie popularnych „stacków” keratynowych – wszyscy je zachwalają bo jest w nich przykładowo 50 form różnych kreatyn, wszystkie działają synergicznie , nie laktaminują , w ogóle mają super zdolności dyfuzji i inne… 100mg omnadrenu zawiera 71,52mg czystego testosteronu – zaledwie 8mg mniej niż 100mg arcydrogiego gloryfikowanego propionatu. Ponad to omnadrenu czy sustanonu w ampułce zawsze mamy 250mg – ceny mówią same za siebie. Ludzie na ogół mają tendencję do wybierania tańszych produktów, w tym przypadku jakościowo w ogóle nie gorszych – omnadren to produkt apteczny i nie marnowałbym tu czasu na dywagacje na temat jego podróbek dostępnych na rynku. Sprawa wygląda tak, że odpowiednie maszyny do zatapiania ampułek czy robienia naklejek bądź pudełek kosztują sporo pieniędzy i byle kto nie zrobi tego w warunkach piwnicznej fabryczki. Zdecydowanie łatwiej podrobić flakonowy propionat itp.
| sterydy | Sterydy | Sterydy | kulturystyka | Sterydy |
